Badacze wykryli słabości kontroli reklam i sklepów z aplikacjami, które mogą ułatwiać nielicencjonowanym usługom hazardowym docieranie do użytkowników UE. Nie oceniali zgodności poszczególnych platform z DSA.
Badanie zlecone przez Komisję Europejską wskazało słabości reklamy internetowej i dystrybucji aplikacji, które mogą umożliwiać nielicencjonowanym operatorom hazardowym docieranie do konsumentów w krajach UE.
Badanie przeprowadzone przez Open Evidence i Spark Legal and Policy Consulting analizuje oszustwa finansowe oraz możliwe środki przeciwdziałania. Komisja opublikowała je 20 października, aby wesprzeć działania nadzorcze na podstawie aktu o usługach cyfrowych (DSA). Wyraźnie zaznacza, że badanie nie ocenia zgodności poszczególnych platform z prawem.
Oświadczenia reklamodawców pozostawiają luki w weryfikacji
Badacze uznali poleganie na oświadczeniach samych reklamodawców za słabość kontroli platform. Ich ustalenia wskazują, że systemy reklamowe mogą pozwalać firmom hazardowym kierować ofertę do krajów, w których nie posiadają ważnej lokalnej licencji.
Badanie przywołuje również analizy aplikacji dystrybuowanych przez App Store firmy Apple i Google Play, które ukrywają funkcje hazardowe podczas weryfikacji i aktywują je po zatwierdzeniu. Takie zmiany mogą podważać skuteczność kontroli prowadzonych przed udostępnieniem aplikacji użytkownikom.
Kontrole licencji muszą uwzględniać kraj docelowy. Komisja zaznacza, że hazard nie podlega jednolitemu sektorowemu systemowi licencyjnemu UE: państwa członkowskie organizują swoje rynki według własnych ram, z zastrzeżeniem prawa UE.
Reklama odgrywa istotną rolę w zbadanych oszustwach
Powołując się na Debunk.org, badanie podaje, że reklama występowała w 99% przeanalizowanych przypadków oszustw hazardowych.
Statystyka dotyczy metod rozpowszechniania zastosowanych w konkretnym zbiorze przypadków oszustw. Nie oznacza, że 99% reklam hazardowych ma oszukańczy charakter.
Badanie opisuje schematy z fałszywymi kasynami i usługami bukmacherskimi, które przyciągają depozyty, a następnie blokują wypłaty lub zamrażają konta.
Ustalenia holenderskiej branży dostarczają odrębnych dowodów
Niezależnie od tego holenderskie stowarzyszenie branżowe VNLOK poinformowało, że nielicencjonowani operatorzy odpowiadali za 96,5% reklam hazardowych w jego próbie z maja 2026 r. i 93,7% w czerwcu.
Analiza wykorzystywała bibliotekę reklam Meta i obejmowała 65 000 reklam o największym zasięgu. Ustalenia dotyczą próby stowarzyszenia dla rynku holenderskiego, a nie wszystkich reklam hazardowych w Meta.
VNLOK podało, że rozpoczęło działania w celu pozwania Meta i złożyło skargę do Komisji Europejskiej. Domaga się weryfikacji licencji przed publikacją reklam oraz skuteczniejszego wykrywania technik maskujących nielegalne promocje.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!